• Recenzja

    Możemy być bohaterami, choć jeden dzień

    Ta recenzja nie będzie miała prawidłowego wstępu, rozwinięcia, zakończenia, nie będzie ugładzona i harmonijna – będzie zlepkiem myśli, emocji, wrażeń i cichych, kuszących melodii w tle. Bo są takie opowieści, które nie proszą o recenzje, nie domagają się ich, a jednak przepływają przez mózg z siłą huraganu. Taka właśnie jest powieść Daisy Jones & The Six autorstwa Taylor Jenkins Reid. Daisy Jones… to opowieść ujęta w formę wywiadu z członkami zespołu, który tak naprawdę nie istnieje. No właśnie, ale czy na pewno? Czytając powieść, słyszałam gdzieś w oddali Heroes Davida Bowie, dochodziły do mnie pobrzękiwania bransoletek na nadgarstkach Janis Joplin, czasem w tle rozbrzmiewał śmiech Beatlesów i nie do końca…

  • Recenzja

    Biały fartuszek w tle

    O tym, że istniały, wiemy z licznych, cichutko przemykających w tle postaci: w filmach fabularnych, w serialach kostiumowych, w dziennikach i wspomnieniach osób świata kultury i polityki, w powieściach. Znany jest nam obraz młodziutkiej dziewczyny w białym fartuszku, okrzyk „Niech Kazia poda”, uderzenie obcasa o wyfroterowaną podłogę gdzieś w oddali, gdy Kazia dyga z jeszcze cichszym „Tak, proszę pani”. Obrazy i dźwięki nieobce, nienowe. Jak często jednak służącym poświęca się nie odrobinę miejsca w tle, lecz całą pierwszą stronę? I jak często oddaje się im głos? W swojej książce Służącego do wszystkiego (wyd. Marginesy) Joanna Kuciel-Frydryszak przedstawia nam liczne wypisy ze wspomnień i dzienników, których głównym tematem jest właśnie postać polskiej służącej. Autorka…

  • Recenzja

    Lekarstwo na jesień

    Jesień nadeszła. Plucha za pasem. Przemoczone skarpetki, wilgoć na korytarzu, ociekający deszczem, nigdy nieschnący płaszcz, zmarznięte nosy i stopy, pozamykane okna i mokre parkowe ławki. Jak żyć? Jest na to lekarstwo w postaci herbatki z miodem i cytryną, miękkiego kocyka i zapachu jabłecznika roznoszącego się po mieszkaniu. Albo można po prostu sięgnąć po Trzydzieści kopert Ewy Mielczarek. Trzydzieści kopert to przeciepła opowieść o losach Hani, która na kilka miesięcy przed trzydziestymi urodzinami odkrywa, że… w sumie to nic w życiu nie zrobiła. Miał być mąż, dzieci, fajna praca. Wyszło jak zawsze. Hania ma jednak coś, co nie do końca docenia – fantastycznych przyjaciół, którzy widząc przygnębiający brak perspektyw Hani, stają…

  • Recenzja

    Po drugiej stronie łóżka

    Są takie dni, gdy każde zaskoczenie, nieprzewidziany zwrot akcji, napięcie, niewiadoma, wyczekiwanie i niepewność chłoszczą po twarzy wraz ze wszystkimi niedogodnościami dnia codziennego. Gdy problemy wyskakują jak króliczki z koszyczka, nie ma już siły na kolejne zaskoczenia w świecie literackim. W takie dni kolejny tom Gry o tron, kolejne dzieło Olgi Tokarczuk czy coś w stylu Małego życia to po prostu gwóźdź do trumny motywacji, relaksu czy komfortu. W takie dni słyszę w oddali przywołujący mnie śmiech Bridget Jones. Z tym że po Bridget w mojej przeponie nie pozostał już żaden ślad. Czas na coś nowego! W tym momencie na scenę wdziera się Beth O’Leary ze swoimi debiutanckimi Współlokatorami –…

  • Recenzja

    Szukaj lub zapomnij

    Biorąc do ręki publikację Wydawnictwa Czarne, wiem, że się nie zawiodę. Ani tematycznie, ani technicznie. Gdy sięgałam po Strup. Hiszpania rozdrapuje rany – reportaż autorstwa Katarzyny Kobylarczyk – spodziewałam się wiele. I tym razem wydawnictwo stanęło na wysokości zadania. Książka porusza temat Hiszpanii czasu wojny domowej oraz losy kraju zamknięte w kilkudziesięciu latach powojennych aż do dziś. Losy trudne, bolesne. Lata, w których ścierały się w Hiszpanii dwa fronty: żeby pamiętać i żeby nie rozdrapywać. O tym ułamku historii Hiszpanii poprzedniego stulecia wiedziałam tylko tyle, co z krótkich i pobieżnych lekcji w szkole, co z prozy Hemingwaya, co z życiorysu Federica Garcii Lorki i co z wyobraźni Carlosa Ruiza Zafona (Cień wiatru!). Podejrzewam, że…

  • Recenzja

    Podróż po wolność

    Jak daleko jest w stanie zajść człowiek w poszukiwaniu prawdy o sobie? Ile jest w stanie znieść, by wyłuskać z pamięci wytarte, przykryte kurzem, bolesne wspomnienia? Jak daleko posunie się w rozpaczliwej ucieczce przed konsekwencjami swoich decyzji? I na ile ucieczka ta jest pościgiem, a na ile wędrówką ku nowemu…? Od kilku dni usiłuję znaleźć właściwe słowa, w które ubiorę tę recenzję, szczerze i przejrzyście, z tym samym zauroczeniem, jakie towarzyszyło mi podczas lektury powieści Charlotte McConaghy. Nie sądzę, żebym miała zakończyć te poszukiwania z pełnym powodzeniem, zrobię jednak wszystko, by przekazać tę powieść dalej: światu, czytelnikom, innym wędrowcom – wszystkim, którym bliska jest podróż i bliska jest wolność. W…

  • Recenzja

    Mam marzenie

    Pewnego dnia książka Anonimowi heretycy zostaje wpisana na listę lektur szkolnych… Proste, przejrzyste, zwyczajne marzenie. Do spełnienia? Nie za mojego życia, jak mniemam. Powieść Katie Henry ukazała się w Polsce w 2020 roku. Przewijała mi się przed oczami nie raz i nie dwa, jednak zwlekałam z zakupem egzemplarza. Powód? Książka ukazała się w momencie, gdy na wydawniczym rynku pojawiło się kilka innych, podobnych pozycji, a wokół wszystkich niosły się głośne peany książkowych social mediów. Z rezerwą podchodzę do tak hucznie oklaskiwanych książek, bo takie premierowe hurra stawia te powieści w mało wiarygodnym dla mnie świetle. Kosmos jednak zażyczył sobie, bym Anonimowych heretyków przeczytała, i w ten oto sposób pożyczony egzemplarz…

  • Recenzja

    Niespełnione marzenia, niewłaściwe wybory

    W pewnym momencie swojego życia każdy z nas (najczęściej w wieku nastoletnim i na granicy dorosłości) marzy o tym, by wyjść na przysłowiową scenę i olśnić, porwać wielotysięczny tłum. Jak wielu z nas zdaje sobie jednak sprawę, że za blaskiem jest cień, a w cieniu czają się tajemnice, które nie mają prawa głosu na tych wielkich, migocących sławą igrzyskach? Często mrocznych igrzyskach… W Melodii mgieł dziennych, swojej debiutanckiej prozie, Marta Bijan zabiera nas w podróż po niespełnionych marzeniach, przegranych sprawach, konsekwencjach niewłaściwych wyborów. Ukazuje nam świat pod ostrzałem fleszy – spełnienie marzeń wielu, osiągnięte przez tak niewielu – gdzie w pełnym blasku pozują i przywdziewają maski mistrzowie gier i pozorów.…

  • Recenzja

    Zmotywujmy się z rana

    Dziś nietypowo, bo nie o tradycyjnej książce będzie mowa, lecz o… poradniku. No właśnie. Poradnik? Dziennik? Notes? A może po prostu rozmowa z samym sobą? Jak nazwać Moc sześciu minut tak, aby właściwie i w pełni oddać treść i cel tego światowego bestsellera? Dominik Spenst nazywa go codziennikiem motywacyjnym. I trzeba przyznać, że wyszło mu to zgrabnie. W tym roku Wydawnictwo Otwarte oddaje w nasze ręce poradnik Moc sześciu minut, który zdążył już zebrać liczne oklaski i zasłużone pochwały na całym świecie. I wiem, co teraz myślicie. Kolejny poradnik z gotowymi rozwiązaniami: jak szybko, łatwo i przyjemnie osiągnąć sukces, szczęście i spełnienie. Otóż nie. Nie tym razem. Moc sześciu minut…

  • Recenzja

    Troje sąsiadów, trzy peleryny pozorów

    Gramy. Nosimy maski. Narzucamy na siebie peleryny pozorów, wymarzonych sylwetek, celów, niepohamowanej ambicji. Wszystko, co istotne – skryte jest pod płaszczami. Doświadczenia, dotkliwe przeżycia, intymność, pragnienia, prawdziwe uczucia. Wepchnięte pod spód. Podszewka. Mijamy się na korytarzach. Czasem wścibscy, czasem zaciekawieni, zazwyczaj zobojętniali. Niektórzy drgną, gdy zajdzie potrzeba, większość wepchnie do uszu zatyczki ignorancji. Krokodyl w doniczce, autorstwa Anny Szczęsnej, to opowieść o trojgu sąsiadów odzianych w maski i peleryny: o Pawle i Aldonie, którzy wścibsko i z zatyczkami w uszach wpatrują się w swoje wizjery, obserwując życie za drzwiami, oraz o zapracowanej i ambitnej Kai, która wprowadza się na piętro gdańskiego bloku. To właśnie w momencie pojawienia się młodej dziewczyny…