Recenzje / opinie

View this post on Instagram

Na blog wpadła recenzja świetnej powieści "Gdy ucichną miasta" @k.m.jurkowska wydanej nakładem wydawnictwa @fabrykadygresji. Ula, czyli główna bohaterka nie jest kolejną damą w opałach, którą trzeba ratować. Trudno nawet nazwać ją damą, szczególnie w niektórych okolicznościach. Książka obfituje w liczne emocje, zwroty akcji, ma sympatycznych bohaterów (nie wszystkich, żeby nie było dobrze), a przede wszystkim zmusza nas do postawienia sobie pewnych fundamentalnych pytań. Opis: Główną bohaterką powieści postapokaliptycznej Gdy ucichną miasta jest Ula, która jako młoda dziewczyna zostaje brutalnie rozdzielona z rodziną. Nieoczekiwana wojna burzy dobrze znany jej świat. Po niej jest już tylko cisza… Na zgliszczach starego świata powoli wyrasta nowy. Przetrwają tylko ci, którzy będą walczyć do ostatniej kropli krwi. W bezwzględnej rzeczywistości Ula cudem odnajduje swoją ścieżkę. Niestety, jej nowi przyjaciele zostają pojmani, a czyny, których podejmie się dziewczyna, by ich uratować, będą dalekie od krystalicznie czystych… Droga do ocalenia jest śmiertelnie niebezpieczna. Ula musi uratować również siebie i znaleźć odpowiedź na fundamentalne pytanie: kim jestem? W jej przypadku rozwiązanie tej zagadki jest wyjątkowo skomplikowane. Dziewczyna odkrywa, że stała się mutantem. Królikiem doświadczalnym, w którym ukryto wielką, groźną tajemnicę. Od tej pory rozpoczyna się prawdziwie ryzykowna gra. Czy bezlitosna walka o przetrwanie, przyjaźń i miłość pomoże odnaleźć Uli utracone przed laty resztki człowieczeństwa, czy… wręcz przeciwnie? Gdy ucichną miasta to powieść z rodzaju postapokalipsy. Dystopia, do której trafiają bohaterowie, jest bardzo realistycznym obrazem. “Nie chcę niczyjej śmierci. Ale ustaliliśmy, że walczymy o siebie. O swoje życie. Nikogo innego. Całej ludzkości nie pomożemy.” #recenzja #nowarecenzja #gdyucichnamiasta #cykl #katarzynamjurkowska #fabrykadygresji #posapo #swiatpozagladzie #przetrwanie #zaglada #emocje #dylematy #czytambolubie #czytamipolecampolskichautorow #polskaautorka #debiut #lubiepolskichautorow #czytaniejestfajne #scienciefiction #scifi #fantastyka #przyjazn

A post shared by Strefa Booki (@strefabooki) on

View this post on Instagram

Jest rok 2023, nastąpił koniec świata, który znamy. Zagłada. Dookoła dym, bomby, panika. Piętnastoletnia Ula próbuję uciekać wraz z rodziną, w skutek heroicznego czynu dziewczyna zostaje z nią rodzielona. Kolejnym nieoczekiwanym zbiegiem okoliczności otrzymuje od nieznajomego szczególny dar .. Świat próbuje się odbudować. Powstaje koalicja, która stara się wszystko i wszystkich kontrolować ale nie każdy chce być pod kontrolą.  Ula znajduję nową ,,rodzinę„ . Za wszelką cenę będzie ich bronić, gdy trafiają do więzienia wbrew własnym zasadom przyłącza się do grupy aby ich ratować. Ula ma jednak tajemnicę, której skrzętnie broni, jest mutantem. Czy Ula zdoła ocalić przyjaciół i zachować sekret? . Jestem pod wrażeniem! Świat, który stworzyła autorka jest tak bardzo realistyczny, że po pierwszym wieczorze z książką miałam koszmary. Koniec świata nie nastąpił przypadkowo, to nie był kataklizm lecz skrzętnie zaplanowana akcja mająca na celu pozbyć się zbędnych jednostek i wywracająca życie ludzi do góry nogami. Miasta stały się małymi państwami, na prowincji powstają osady, które radzą sobie na własną rękę. Dużo dowiadujemy się o życiu poza miastami, tak właśnie żyła Ula wraz z dwójką przyjaciół i zaczynają nasuwać się pytania : czy dałabym radę żyć w lesie, uciekać, walczyć, przetrwać? . Została we mnie zaszczepiona ciekawość co z tymi miastami?! Ula jako główna bohaterka kojarzy mi się trochę z Zimowym Żołnierzem (ze względu na swoje zdolności). Zdeterminowana, ułożona, nieufna i niezwykle bystra. Wzbudza ogromną sympatię i sprawia, że człowiek jej kibicuje na każdym kroku dodatkowo wydaje się ciągle kryć w sobie jakąś tajemnicę. Bohaterowie drugoplanowi, dopracowani,charakterystyczni, fantastycznie dopełniają fabułę i główną bohaterkę. Walka o życie, o człowieczeństwo. Przyjaźń, przynależność, przetrwanie i miłość. Dążenie do minimalnej dawki normalności.  Książka w klimacie postapo z elementami si-fi ale nie kłują w oczy, są naturalnie wplecione w fabułę. Wciągająca historia,dopracowany świat, tajemnica i bohaterowie i niezwykle lekki styl autorki. Kombinacja, która usatysfakcjonuje każdego czytelnika.

A post shared by Martyna A. (@zaczytanaa_m) on

View this post on Instagram

A co jeśli świat, w którym żyjemy skończy się za trzy lata? W ciągu kilku godzin rozsypie się wszystko to co znamy i zostaniemy zdani na pastwę losu. Ciężko jest to sobie wyobrazić, prawda? Piętnastoletnia Ula nie miała czasu na przemyślenia, koniec świata zastał ją w szkole. A już chwilę później została oddzielona od rodziny. Musiała nauczyć się żyć w nowym, okrutnym świecie. Od teraz miasta są niebezpieczne, lepiej trzymać się z dala od ludzi, a ubrania, żywność i alkohol są towarem luksusowym. Towarem którym można handlować i dzięki niemu żyć chociaż trochę spokojniej. Jednak to nowe życie nie ma nic wspólnego z tym, które znamy. Ula wraz z dwójką nowych znajomych chowa się w lasach, mieszka w jaskiniach i walczy o przetrwanie. W Polsce funkcjonują tylko 3 miasta, w których ludzie przetrzymywani są siłą. Nikt nie może z nich uciec, ani się do nich dostać. Koalicja kontroluje ich w 100%. A nawet dąży do jeszcze większej kontroli. Przerażające prawda? A jednocześnie tak bardzo realistyczne. Czytając "Gdy ucichną miasta" byłam zafascynowana tym jak autorka stworzyła nową postapokaliptyczną Polskę. Czułam wszystkie emocje, które towarzyszyły bohaterom. Byłam częścią tej historii. W tej książce nie ma ani chwili na nudę. Ciągle coś się dzieje. Bohaterowie są ciekawie wykreowani. Mają charakter. Przeczytałam sporo książek o podobnej tematyce, ale ta jest według mnie najlepsza. Tutaj wszystko tworzy sensowną całość. A zakończenie pozostawiło mnie w niedosycie. Chciałam tylko więcej i więcej. Teraz czekam na kontynuację. Muszę jak najszybciej dowiedzieć się do wydarzyło się dalej. O tej książce zdecydowanie za mało się mówi, według mnie zasługuje na 9/10 🌟

A post shared by Patrycja Wakuła (@kredzia_) on

 


Więcej opinii znajdziesz na portalu lubimyczytac.pl