• Izrael,  Podróże

    Tel Aviv bez pośpiechu

    O podróży do Izraela specjalnie nie marzyłam, ale gdy w oko wpadły mi tanie loty – nagle stało się jasne, że po prostu trzeba tam pojechać. Spontaniczność bywa wskazana, a moją lutową podróż do Izraela będę wspominać jako wyjątkowo dobry kawałek spontaniczności. Wyjazd ten wspominać będę też jako otwarcie oczu na sprawy, które widziane przez soczewkę mediów są diametralnie inne.…

  • Podróże,  Włochy

    Napad na Monte Cassino

    Z wiekiem moja pamięć próchnieje. Próchnieje tym bardziej o 7:00 rano, gdy nie zaaplikowałam jeszcze kawy i gdy nos pełen mam choroby, a gardło opanowały dzikie bestie. Tak czułam się w drodze do Cassino, dokąd udałyśmy się z towarzyszką podróży podczas rzymskich wakacji. W związku z brakiem kawy w krwioobiegu zapomniałam kupić chusteczek higienicznych. Wyposażona w papier toaletowy (jakoś radzić…

  • Podróże,  Włochy

    Pompejska jednodniówka

    Jestem pewna, że 99% z Was nie ma pojęcia jak wielkie są Pompeje. Myślicie, że to pięć domków na krzyż, ze dwie kamienne uliczki, zatopione w wulkanicznym pyle ciała i już. Nic bardziej mylnego. Dziś otwarty dla zwiedzających jest cały olbrzymi kompleks – po prostu całe miasto. W jeden dzień może uda się zejść całość, ale planowanie zwiedzania Pompej na…

  • Podróże,  Włochy

    Rzymskie wakacje w październiku

    Niedziela – czas weekendowych turystów, więc zwiedzanie Watykanu, Forum Romanum czy Koloseum to pomysł tak dobry jak weekendowy wypad na zakupy do Nowego Jorku z Pcimia Dolnego – można, ale po co spędzać cały czas próbując się tam dostać? Pierwszy dzień w Rzymie przypadł właśnie na niedzielę, dlatego razem z towarzyszką mojej podróży zdecydowałyśmy się olać wszelkie wnętrza i po…

  • Francja,  Podróże

    Paryski wywczas

    Gdy zdecydowałam się na spontaniczny wypad do Paryża, do głowy mi nie przyszło, żeby zapisywać dokładnie wszystkie „dotknięte” doświadczenia, wrażenia, emocje. Moje świadome podróżowanie dopiero raczkowały, więc jechałam wierząc święcie, że wszystko spamiętam! W związku z tą moją frywolnością (zawodna niestety) sporo wywietrzało, umknęło i nie wróci więcej. Dlatego też „paryskie opowieści” będą nieco przetrzebione i zdawkowe, będą raczej zbiorem…