• Kambodża

    Buszująca w ruinach

    Mija dokładnie rok od mojej pierwszej i jedynej jak dotąd podróży do Azji. Celem długo planowanym była Tajlandia. Celem zaplanowanym na krótko przed wyjazdem – Kambodża. I okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Zanim wylądowałam na lotnisku w Siem Reap, jednego z wiekszych miast Kambodży, sam kraj kojarzyłam z dwiema rzeczami: Angkor i Pol Potem. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy jak krzywdząca była ta niewielka ilość skojarzeń, jak bardzo ograniczona i spłaszczona. Nie ma się jednak czemu dziwić. Słownik skojarzeń rozrasta się już po niecałej godzinie pobytu w kraju Khmerów. Przylot Do Siem Reab udałyśmy się na pokładzie samolotu Air Asia. Leciałyśmy z Bangkoku, po kilkudniowym pobycie w tym…