• Recenzja

    Migracje – Charlotte McConaghy

    Jak daleko jest w stanie zajść człowiek w poszukiwaniu prawdy o sobie? Ile w stanie jest znieść, by wyłuskać z pamięci wytarte, przykryte kurzem, bolesne wspomnienia? Jak daleko posunie się w rozpaczliwej ucieczce przed konsekwencjami swoich decyzji? I na ile ucieczka ta jest pościgiem, a na ile wędrówką ku nowemu…? Od kilku dni usiłuję znaleźć właściwe słowa, w które ubiorę tę recenzję, szczerze i przejrzyście, z tym samym zauroczeniem, jakie towarzyszyło mi podczas lektury powieści Charlotte McConaghy. Nie sądzę, żebym miała zakończyć te poszukiwania z powodzeniem, zrobię jednak wszystko by przekazać tę powieść dalej: światu, czytelnikom, innym wędrowcom – wszystkim, którym bliska jest podróż i bliska jest wolność. W Migracjach…

  • Recenzja

    „Anonimowi heretycy” – Katie Henry

    Mam marzenie. Mam marzenie, że pewnego dnia książka Anonimowi heretycy zostanie wpisana na listę lektur szkolnych. Tak. Powieść Katie Henry ukazała się w Polsce w 2020 roku. Przewijała mi się przed oczami nie raz i nie dwa, jednak zwlekałam z jej zakupem. Powód? Ukazała się w momencie, gdy na wydawniczym rynku pojawiło się kilka innych, podobnych pozycji, a wokół wszystkich niosły się głośne peany książkowych social mediów. Z rezerwą podchodzę do tak hucznie oklaskiwanych książek, bo takie około premierowe  hiperhurra  stawia te powieści w mało wiarygodnym dla mnie świetle. Kosmos jednak zażyczył sobie bym Anonimowych heretyków przeczytałam i w ten oto sposób pożyczony egzemplarz książki trafił do mnie. A ja przepadłam. Co…